fotografia reklamowa : zasuwy nożowe : aparaty słuchowe : stoliki : organizacja wesel : lokalizacja gps : kotły węglowe

Untitled Document

GETTO

 


W marcu o ósmej opuszczałam kino,
Miasto było zwyczajne z tramwajami z postem, Moja twarz o skórze podobnej skórze jaszczurki, Moje ręce rozerwane w stawach, Moje miasto zwyczajne -
kobiety o zwiędłych mięśniach uśmiechające się, dziewczyny otwarte przed męskim nasieniem, otwarte natarczywie, chłopi przy kioskach co powiadają stara pójdziemy się zasmucić, powiada przesadzasz, głos ma stanowczy i jawny, prawie nagi,
Żal mi was towarzysze polegli w cementowych norach
Ciebie siostro leżąca w cieniu drzewa wiśniowego Ciebie kadłubie obmyty bryłko zwiędłych tamponów Ciebie o twarzy nieznajomej lecz potrzebnej
Wasze źródełka czerwone wywinięte pienistym brzeżkiem Wasze palce rozwarte rafy koralowe moich spojrzeń Szare plastry waszych głów w południe brzęczących
trzmieli
To z was wznosi się pył kosmiczny Co jak wiatr przychodzi słodkawy