Untitled Document
Nie słowem
bo jest samo polem niedomówień Nie stołem rzecz skończona i przez to tandetna
Stwarzam się słowostołem sam sobie na przekór Tak zatem opisując głośno tylko myślę Co jest dawaniem rzeczy własnych cech istnienia W istocie idzie o rzecz trzecią i rzecz suwerenną
Ten krajobraz z heblami w czterech rogach stropu Wypowiada się za mnie ułożeniem cieni
Ten gwóźdź wtłoczony w drzewo rekwizyt klasowy Wypowiada się za mnie pochyleniem grzbietu
Ten świder który stolarz rzucił na biel deski Wypowiada się za mnie samoistnym błyskiem
Ten brak łóżka brak krzesła brak szafy brak światła Wypowiada się za mnie przez fakt nieistnienia
Wszystko jest samo w sobie skłonne do refleksji Estetyka powierzchni kształt sprawdzony dłonią
|