Untitled Document
STRASZLIWIE NAGA
Czytam cię wspak Od najdrobniejszej kostki palca Od włosów spadających w skórę Od rozluźnionych słojów mięśni
Stajesz w źrenicy lustra Jest Przedłużenie kształtów i ta siność Z jaką malował Modigliani Nabrzmiałe ciężko plamki piersi
Więc znowu ciebie czytam wspak
Jest we mnie pierwszy kruk twej sukni
Poznać go trzeba po opuchłym gardle
|