STANĄŁEM OBOK SZKIELETU ŻEBY MNIE MALOWANO
Potwór z liściem ugru w długiej pięści Nieforemny zły z wysokim uchem Oto stoją tuż obok szkieletu W krzewie żeber krótkie gniazdo sławy Podpalono mi pędzlem stopę Tliłem się do źrenicy